blog
Emocje.
poniedziałek, 20.lipica.2009, 01:29
mam siedemnascie lat.
cudownego chlopaka i cudowne urodziny.
ale jednak znowu sie czuje..chujowo. może właśnie dlatego tutaj weszłam..żeby to opisać i mieć spokó. bo komukolwiek tego nie powiem..nie zrozumie. albo wyda się to dzieciuchowate. a Piotrka tylk ozasmuce.
dlaczego ja jestem taka głupia i oklamuje starych do tego stopnia ze mi potem nie ufaja i nie chca mnie znac? dlaczego na urodziny slysze: "zebys zmadrzalal do osiemnastki". Nawet Hiszpanie odwolali..kit nie chcialam tam jechac ale jednak.
czuje sie taka..byle jaka. wszystkie moje kolezanki wypadaja tak zajebiscie na moim tle. są takie boskie. a ja wlasciwie widze, ze nie zalsuguje na Piotrka, zaufanie starych. jestem taka cholernei zagubiona.
weźmy taką Anie. co z tego, że zachowuje się pusto. wyjezdza na dwa tygodnie ze swoim chlopakiem z ktorym jest kilka miesiecy podczas gdy ja bedac ze swoim cztery lata moge tylko o tym pomarzyc. kurwa..to naprawde ciezkie doswiadczenie:(
Mika..kocham ja nad zycie ale jest takak ladna i ulozona. ma problemy jedynie z zazdroscia chlopakak i tesknota..zreszta ma motywacje zeby to naprawic.
A ja. Ja mam Piotrka. i kocham go nad zycie.
rodzicow tez mam i tez ich kocham nad zycie.
Dlaczego wobec z tego nie potrafie okazac tej maksymalnej milosci Piotrkowi ani chociaz odrobiny zaufania moim rodzicom?
Jestem przepelniona gorycza i zazdroscia - to najokropniejszy najwiekszy skurwysynski jad. jestem zła, że ktoś ma lepiej niż ja i cuzje sie z tym jak wredna zdzira.
mam lepiej z miloscia niz inni. kocha mnie bardzo duzo ludzi i ja tez umim i chce kochac.
ale moi rodzice nie wierza mi ze ja naprawde nie zajde w ciaze, ze na takich wyjazdach bede jeszcze bardziej sie pilnowac.
on jest dla mnie tkai dobry. dzisiaj godzine rozkminial ze mna to gdzie mam isc na studia i co robic w zyciu ulozyl mi test psychologiczny i rozmawial diagnozowal opowiadal :) az m isie lezka w oku kreci..gdybym miala prawdziwy pamietnik taki kartkowy to napisalalbym to co teraz o mnie napisal. otworze to przeczytam i przepisze. kurcze az mi sie plakac chce..to takie slodkie..
"Jesteś osobą która chce iść na kierunek z przyszłością, który zapewni ci byt i da satysfakcje. Masz dwie skłonności do przedmiotów ścisłych aczkolwiek bez wiedzy technicznej. Lubisz uczyć się historii, dat, przyczyn i skutków, lecz jest to nieprzyszłościowy kierunek. Jeśli chodzi o prawo jesteś osobą, która nie lubi jasno sprecyzowanych reguł. Nie widze cie w prawie!!! Jesteś osobąstrategiczna lubisz planować wiele rzeczy. Jeśli chcesz wybrać kierunek medyczny to tylko tkai, który nie wymaga dużej ingerencji w człowieka np. chirurgia, stomatologia itp. Nie możesz mieć również kontaktu ze starszymi osobami. Nie przeszkadza ci dlugotrwale oczekiwanie na zaplanowany skutek.
Po cyzm wypisal dwadzieścia powodów dla których powinnam iść na dziennikarstwo.
W międzyczasie wyszczególnił moje ulubione przemdioty..dużo rozmawiał.
Chyba zdecydowaliśmy. Nie zmieniam klasy na biol-chem. Nie chce iść na medycyne.
zostaje przy obecnych zainteresowanaich. Już m iwystarczy, że Piotruś planuje iść na medycyne ratunkową zaraz po skończonym kursie na ratownika medycznego :)
będe pisać rozszerozny polski, angielski oraz historie i podstawową matematyke.
póki co planuje dziennikarstwo i komunikacja społeczna (on mnie w tym widzi), prawo (perpektywy zawodowe & prestiż) oraz filologia (pasja & awaryjnie). Do tego z pewnością dojdą NA WSZELKI WYPADEK stosunki międzynarodowe, psychologie i pedagogiki.
Wierze w siebie. Dzięki niemu.
Jest naprawde doskonały. wie co kocham..książki..nawet kupił m ijedną na urodziny. interesują go moje pasje, razem się śmiejemy i płaczemy..kino..
dobrze nam zrobiła ta trzymiesięczna przerwa..to znaczy nadal ze zgrozą o niej myśle ale teraz jest lepiej. bardzo go kocham i on mnie też.
przyznam, że troche mi ulżyło odkąd się wygadałam aczkolwiek nadla mnie podkurwiają pewne kwestie. Cóż..pozostało mi myśleć o tym żeby być dobrym człowiekiem dla moich bliskich, SOLIDNIE WYPOCZĄĆ (w koncu wakacje blogostan i lenistwo stuprocentowe) a do tego cieszyć się z życia.
Jak to mówią, Hasta la vista!
PS. I tak jestem zła ale bezo baw - tłumie emocje! Niczym jogini..hommmm.
Nastrój:
tagi: