blog

55,4 kg.
chyba jednak troche prawdy w powiedzeniu.. jutro będzie lepiej.
troszke lepiej. wzrosło poczucie własnej wartości. odrobine ale wzrosło.
a może po prostu umyłam głowe?

"Boże ludzie starzeją się marzenia nikną
ja chcę tylko swoim bliski zapewnić wszystko."
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

i wszystko sięga granic, nawet styl życia jak mój..

poniedziałek, 1.grudnia.2008, 23:34
nie, ja nie płacze..

tak. racja. jestem chujowa.
zawsze mi to mówiłeś.
niedosłownie oczywiście.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

nasza wieża babel, problemów himalaje

poniedziałek, 1.grudnia.2008, 23:21
55,7 kg. - gruba. obrzydliwie, okropnie gruba.
siedze i chodze sobie po naszej klasie. obserwuje tyle pięknych, wesołych dziewczyn. patrze na siebie i myśle sobie: dlaczego ja jestem taka chujowa.
chciałabym być wesoła, szczupła, mądra.
umieć sobie radzić z własnymi problemami - z chłopakiem, ze starymi, z nauką.
a tak naprawde jestem taka tym wszystkim przytłoczona.
czuje się brzydka, humorzasta. nie wiem..ja nigdy nie płacze. nparawde nigdy, a teraz siedze i patrze się co ze mną ten rok tak naprawde zrobił.
w 2005 były właściwie same zajebiste chwile. beztroskie. piękne. pełne nadzieji.
a w tym roku? tyle ludzi zraniłam i byłam taka bezsilna, taka SŁABA. beznadziejnie słaba.
chciałabym ważyć 50 kg. mieć szczupły brzuch i nogi, BIODRA.
chciałabym mieć ładniejsze rysy twarzy.
chciałąbym być zdeterminowana, optymistyczna, wesoła.

chciałabym umieć spełniać marzenia.


Mówiłaś mi, że mam się zmienić lecz jak to zrobić, gdy od lat sami jesteśmy w sobie uwięzieni.

nie mam siły. a tyle przede mną..
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

przemyślenia :]

poniedziałek, 1.grudnia.2008, 02:39
a dlaczego się niby zmieniłam?
niestety utraciłam dziewczęcy optymizm.
jestem smutna,
wkurwiona.

patrze jako realistka na nasz związek, na przyjaźń i na rodzine.
przyjaźń? może istnieje. ale to raczej chwila. przyjaźń to rozmowa. i wspólna radość z chwili.
dobija mnie jaka byłam głupiutka jako dziecko.

świat jest zły, okrutny. rządzi się własnymi prawami, nawet najbliżsi potrafią wbić nóż w plecy. ZWŁASZCZA najbliżsi.

leże sama, chora, zapomniana.
czuje się przytłocozna tym wszystkim.

w liceum jaja są jak zwykle. Jowa, Julka, Magda - niesamowite dziewczyny (;
a ja siedze w domu. i myśle.

znalazłam piosenke której link na youtube jest w notce niżej. może tak. jest idealnie o mnie. myślałam, że to głupi problem - to co ja przeżywałam.

z miłości w nienawiść płakałaś tyle razy,
bo nie jesteś dla niego zbyt dobra,
żeby, został z tobą w domu kiedy dzwonią koledzy,
i nie jesteś dla niego zbyt dobra bynajmniej, by otworzył swój umysł a nie tylko sypialnie,
i nie jest dla niego zbyt dobra owszem, by wcale się nie napić i do domu Cię odwieźć,
i nie jesteś dla niego zbyt dobra,
niezbyt, by stanął za tobą gdy świat jest przeciw
nie jesteś zbyt dobra nie jesteś wystarczająca może to zły moment a może zły zodiak,
jak co dnia zadajesz sobie pytanie na dobranoc czyja to jest wina i czego masz za mało.


Powiedz kiedy ostatnio on wykazał inicjatywę,
gdy miał trudny wybór miedzy tobą a piwem.
Tym czy pójść na bibę z ziomami na melanż.
Wybacz lecz w tych planach nie ma twego imienia. Kasia Ola czy Ela nie wiesz kto ci go ukradł,
a ostatnio wybierana to twoja przyjaciółka


ZANIM ZNÓW GO ZAPYTASZ
ZANIM ZNÓW UKLĘKNIESZ
PAMIĘTAJ BY CIERPIEĆ
Z WDZIĘKIEM DAMY WIELKIEJ.
NIE JESTEŚ DLA NIEGO ZBYT DOBRA
TO NIE JESTEŚ PO PROSTU DLA NIEGO
ZANIM ZNÓW GO POPROSISZ,
ZANIM POKAŻESZ SŁABOŚĆ
PAMIĘTAJ ZE JUTRO BĘDZIE TAK SAMO
NIE JESTEŚ DLA NIEGO ZBYT DOBRA
TO NIE JESTEŚ PO PROSTU DLA NIEGO.



Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: