blog
Heaven. Niebo..
intrygująca nazwa jak na klub. radość, zabawa, alkohol..wyczekiwałam, żeby zoabaczyć ten klub. Jak dotąd byłam przecież tylko dwa razy w Nexusie..
Niedosyt. Wyszłam o dwudziestej drugiej. Zapłakana, rozszlochana..
a to miała być taka zajebista impreza..
obok jechał on. nie obchodziło go, że naprawdę tam chciałam zostać. że ja tylko tańczyłam..
biegałąm po klubie jak idiotka..i to jego wcześniejsze zachowanie. Żałuję, że tam poszłam..
na piechotęspod tego McDonalda na Smulsko..to naprawdęszmat drogi. Zamiast wrócić ekipą tak smao zadowolona jak zwykle wróciłam zapłakana..zmarnowana.
Ja naprawdęuwielbiam chodzić do klubów. Uwielbiam tańczyć, uwielbiam te wszystkie piwa i tą muzykę, która mnie wypełnia od stóp do głów..
A tam było tak jasno..
choleraj a nparawde mam jakąś traume. Do końca życia będe pamiętać jak pruje na mnie tą morde..nigdy tak nie krzyczał.
jestem rozbita..nie wiem co mam o tym myśleć. nic nie jest jak wcześniej.
chcę się moć bawić tak jak zawsze..chce czuć ten "passion dance".!
no i gówno..
nie wiem kiedy następnym razem pojde tam znowu. ciągnie mnie, ale on już jest zbyt dorosły na takie pierdoły.
i boje sie, ze znowu bedzie zle..
:(
Nastrój:
tagi:
niedziela, 13.stycznia.2008, 21:39
Pragnę być dla Niego tak ważna..
jak on dla mnie.
przesadzam?
kocha, lubi, szanuje.. :(
Nastrój:
tagi: